h1

Polska Robota: Call Of Juarez: Więzy Krwi

Lipiec 24, 2009

Grunt to rodzinka!

Wcielam się w postać Ray’a Maccalla, który walczy po stronie konfederatów podczas wojny secesyjnej. Mam do dyspozycji dwa rewolwery. Moim zdaniem jest bronić pozycji konfederatów. Gdy już obroniłem okopy konfederackich wojsk, czas pójść do Barnsb’iego  z ideą ofensywy aby uratować brata który wraz z innym oddziałem znalazł się w pułapce. Barnsby się nie zgadza lecz jeden z jego kolegów pozwala mi iść z Kapitanem Scott’em. Teraz zaczyna się ostra jazda, i bieg poprzez okopy i las, aby uwolnić brata. Przy całym tym biegu i strzelaniu grafika robi duże wrażenie, a tekstury i postacie wyglądają jak z obrazka! Gdy już po potyczce docieram do brata ten mówi Mi że jest za dużo wojsk unii, i mamy rozwalić niebieskich. Najlepszym sposobem jest wysadzenie mostu, i jak przystało na starszego brata ja musze wykonać tą misję. Wpierw używam gatlinga aby oczyścić drogę a potem kładę materiały wybuchowe. A gdy most wybucha przychodzi O’Donell jeden z posłańców Barnsb’iego, i przynosi rozkazy o wycofaniu do Atlanty. Lecz jednak bracia mają zrobić jeszcze coś. Więc przystawiają obaj broń do skroni konfederata i rozkazują mu przekazać swojemu dowódcy żeby za przeproszeniem wsadził sobie w dupę swoje plany a bracia mają zamiar wrócić do okupowanej przez niebieskich posiadłości gdzie została ich matka i młodszy brat William. Gdy już docieram do posiadłości okazuje się że matka zginęła więc trzej bracia uciekają przed konfederackimi wojskami. Następnie jest wyciągnięta tak jakby kartka z pamiętnika Williama, trzeciego brata i możemy się dowiedzieć że wojna się skończyła a bracia jak zwykle narobili kłopotów w małej miejscowości i przespali się z młodą córką… szeryfa. Gdy już stajemy do pojedynku z nim, który jest bardzo realistyczny musimy uciekać z Ameryki do Meksyku a raczej do miasta Juarez. I tutaj zaczyna się przygoda dwóch braci.

Twój Wybór!

Gra oferuje wybór przed każdym rozdziałem bohatera którym chcemy grać. Jest ich dwóch, Ray Mccall znany z 1 części jako Wielebny Ray i jego brat Thomas Mccall. Bracia mają różne zdolności np. Ray może wywarzyć drzwi a Thomas za to wspinać się po skałach bądź rzucać lassem. Również bronie są inne dla każdego.  Thomas używa strzelby, potem może użyć łuku, oraz chyba z tego co pamiętam kolta. Zaś Ray preferuje dwa rewolwery i dynamit. Broni jest dużo. Począwszy od rewolwerów po strzelby. Np. jest dwulufowy rewolwer albo prototyp snajperki. Również można znaleźć przenośnego Gatlinga czyli prototyp karabinu maszynowego.

Coś tu śmierdzi…

Chrome

Oczywiście chodzi mi o silnik gry a nie o przeglądarkę. Jest to dobry engine wzorowany na tym z Chrome Engine.  Oczywiście wrocławskie studio wzięło sobie do serca krytyki graczy, za słabą cześć gry, związaną ze skradaniem się, tutaj postawili od razu na akcje. Można przejść na tyły ale raczej wbijasz na miejscówkę i robisz zadymę a kiedy dostaniesz kryjesz się, a potem znów wybiegasz, strzelasz, robisz zadymę i misja skończona,

Indianin też człowiek!

Nie obędzie się również bez wątku indiańskiego. Po tym jak boss w całym Juarez, który nie dość co ma miasto, piękną Marisę, to jeszcze chce… Skarbu Azteków!  A drogę do niego otwiera medalion który, mają Apacze. Są dwa rozdziały poświęcone temu wątkowi. Poznajemy tam również Rwącą Rzekę wodza Apaczów i jego syna który nazywa się Widzący Dalej. Moim zdaniem każdemu spodobają się te dwa czy nawet trzy rozdziały.

Wolność

Choć wolność w Call of Juarez 2 nie jest tak duża, to jest. Nie raz mamy czas  wolny aby kupić amunicję lepszą broń czy wykonać jakieś questy. Lecz  to nie spełniło moich marzeń o grze w której możesz wyzwać każdego na pojedynek lub wbić do Saloon’u i zrobić zadymę. Mam nadzieje ze w dodatku do 2 znajdziemy większą swobodę działania. Chciałbym jeszcze omówić przeładowywanie. Według jednego z redaktorów gazety PLAY jest ono długie a według mnie… dosyć normalne. Aż tak dużo nie zabiera czasu chyba że na poziomie Bardzo Trudny. Dobra też była opcja „slow motion” a raczej zaznacz i zabij którą po naładowaniu można było uruchomić.

Wyskakuj z kasy!!

Polak potrafi

Jednak jest jedna rzecz która jest tak dobra że niektóre FPS’y wysiadają. Mianowicie jest to grafika, którą robiło trzech głównych grafików. I tutaj musze napisać zdanie, „Polak to jednak potrafi zrobić coś dobrego!”. Niestety koniec gry był smutny , ale jeden braci dopiął swego dzięki swojemu czynowi.

Również na pochwałę zasługuje fabuła bo jest naprawdę niezła.

Mnie do gustu bardziej przypadł Ray bo miał dwie giwerki. Choć Thomas’em też mi się dobrze grało.

Podsumowując, CoJ:WK jest jedną z lepszych strzelanek w jakie grałem i oceniam ją na bardzo wysoko na 9. Myślę że jest warta tej oceny a wy co sądzicie?

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: